100 płyt – odc. 20: Exodus „The Most Beautiful Day” (1980)

Przyszło nam trochę poczekać na rodzimy odpowiednik Genesis czy Yes. Tym bardziej, że kiedy się już pojawił, swoje zęby zaczął szczerzyć także i u nas punk rock, który za punkt honoru przyjął zniszczenie pompatyczności symfonicznych ambicji progresywnych kolegów. Gwoli prawdy – w tej materii kalendarzowo bardziej konkurowali ze światem Niemen i SBB, choć ich ambicje […]